kod • słowa • emocje

blog Daniela Janusa

JLM: o to chodzi

24 grudnia 2012

Jeśli próbowaliście, Drodzy Czytelnicy tego bloga, kiedyś zgłębić jakiś temat czytając poświęcone mu artykuły naukowe, to wiecie, że to kosztuje. I to sporo. Typowa cena za pojedynczy artykuł w wersji elektronicznej to kilkanaście-kilkadziesiąt dolarów; a jeśli chce się pozostawać z tematem na bieżąco, pozostaje subskrypcja czasopisma, której koszty potrafią iść w tysiące dolarów rocznie za periodyk. Jeśli nie jest się afiliowanym przy jakiejś instytucji, która ma wykupione odpowiednie subskrypcje, albo nie jest się w stanie znaleźć biblioteki z takowymi, to dostęp do interesującej nas wiedzy jest praktycznie zablokowany.

Czytaj dalej

O jaskiniach, programowaniu i poezji

19 grudnia 2012

Emil w swojej ostatniej notce wspomina, że jego marzeniem jest napisanie przygodówki tekstowej. Moim też! Z tej okazji przypomniał mi się eseik, który wysłałem pięć lat temu na jedną z grup usenetowych; publikuję tu bez zmian, dodając tylko odnośniki i poprawiając literówki. Odnotuję też, że większość materiału historycznego jest zaczerpnięta z „Inform Designer's Manual” Nelsona (1997), a programik, który cytuję na końcu, nie kompiluje się już ostatnimi wersjami I7, choć pewnie wymaga niewielkich przeróbek z zachowaniem formy.

Czytaj dalej

Moja ulica murem podzielona

4 grudnia 2012

Autobus zjeżdżający z gór wysadza nas na przystanku u bramy starego miasta. Dokładniej w południowo-zachodniej części, konstatujemy spojrzawszy na mapę. Określenie "brama" w tym miejscu jest przenośne: funkcję bramy pełni rondo wyłożone pół asfaltem, pół brukiem; mur, który kiedyś otaczał miasto, jest teraz rozkopanym rowem, z którego zaczynają wyrastać fundamenty nie wiadomo czego.

Czytaj dalej

Perfekcyjna niedoskonałość USOS-a

28 września 2012

Rzeczpospolita pisze o problemach z USOS-em:

– Poprawki oprogramowania nie są potrzebne, bo oprogramowania lepiej nie da się napisać – tłumaczy dr Janina Mincer-Daszkiewicz, kierownik Komisji ds. USOS z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem problem tkwi w liczbie logowań. – Jeśli w ciągu pierwszych pięciu minut trwania rejestracji na serwery uczelniane rzuca się 5 czy 10 tysięcy studentów, to i najlepszy komputer nie pomoże – dodaje.

Czytaj dalej

Praktyczne użycie monady state

10 stycznia 2012

Wreszcie rozumiem monady!

Pierwszy raz zetknąłem się z nimi dobrych osiem lat temu, przy okazji nauki Haskella; wtedy jednak nie starczyło mi cierpliwości, aby zaznajomić się z podstawami teoretycznymi. Sprawy nie ułatwiał fakt, że trudno o naprawdę przystępne i zrozumiałe wprowadzenie do tego tematu: wygląda na to, że każdy adept Haskella, zrozumiawszy monady, pisze na ten temat własny tutorial. Ja się powstrzymam od tego naturalnego odruchu i po prostu odeślę do niesamowicie szczegółowego, ośmioczęściowego cyklu artykułów autorstwa Mike'a Vaniera, który – wreszcie! – sprawił, że coś mi „zaskoczyło” w umyśle. Zamiast tego w tym wpisie wynotuję najważniejsze spostrzeżenia, jakie zapamiętałem, a potem pokażę dwie wersje pewnego kodu operującego na sekwencjach bitów: niemonadyczną i napisaną z użyciem monady state.

Czytaj dalej

Spóźniony wpis na Blog Day 2011

5 września 2011

Przegapiłem tegoroczny Dzień Blogów. Ale kto powiedział, że notka zawierająca odnośniki do pięciu lubianych i czytanych przeze mnie blogów nie ma prawa pojawić się kilka dni po kanonicznej dacie? Oto więc one:

  • Notatnik zapisywany wieczorami: na tej liście teoretycznie nie powinno być blogów z „mojej branży” czyli okołoinformatycznych, ale nie mogę tu nie umieścić odnośnika do zapisków Marcina Kasperskiego. Bo też nie są one stricte techniczne (z ostatnich miesięcy przychodzi mi na myśl świetna notka o autorytetach), a są dla mnie wzorem: setki wpisów, a każdy obszerny, wartościowy i zawierający oryginalne przemyślenia lub cenną syntezę wiedzy. Marcin nie stara się zaskarbić sobie czytelników akcjami marketingowymi i nie dba specjalnie o rozgłos. Po prostu robi swoje: pisze ciekawie. Bardzo, bardzo bym chciał, żeby takich blogów było więcej.
  • Migotanie słów: Polski matematyk w Brazylii: o kulturze, o historii, o brazylijskich doświadczeniach i, jakże by inaczej, o matematyce. Jeśli miałbym określić ten blog jednym przymiotnikiem, byłoby to słowo „mądry”. Dziękuję, Andrzeju.
  • Widziane z okna na strychu: Można by powiedzieć, że to blog feministyczny, ale to bardzo spłycające określenie. Jak dotąd, siedem wpisów. Ale jakich! Już pierwszy ujął mnie stylem i roztropnością – chciałbym umieć pisać takim językiem i z takim wyczuciem o trudnych sprawach.
  • Haderech, czyli droga: O ilu miejscach w sieci mogę powiedzieć „pamiętam, jak tu trafiłem”? O tym tak, choć od roku nie jest już aktualizowane. Szukałem, skąd się wziął tekst „Who By Fire” Cohena – jak się okazuje, jest on zaczerpnięty z Unetane Tokef, dwunastowiecznej hebrajskiej modlitwy. Bardzo ciekawe studium odkrywania własnej tożsamości i odkrywania starodawnej ścieżki. Polecam i podziwiam.
  • Złote myśli Piotra S.: zanim Twitter stał się, ten blog już był. Trudno mi oddać jego specyfikę, polecam po prostu zajrzenie i doświadczenie specyficznego humoru autora :-)

Czytaj dalej

MazUNIX Dąbrowskiego

24 lipca 2011

Jeszcze Polska nie zginęła,    $ (ps ax | grep Polska)
póki my żyjemy.                  && (ps ax | grep `whoami`)
Co nam obca przemoc wzięła,    $ sudo chown -R / `whoami`
szablą odbierzemy.
  Marsz, marsz, Dąbrowski,     $ ./Dabrowski
  z ziemi włoskiej do Polski.    </dev/ziemia-wloska >/dev/polska
  Za twoim przewodem           $ ifconfig eth0 up
  złączym się z narodem.       $ telnet polska.pl

ClojureScript

21 lipca 2011

Rich Hickey, autor Clojure, wyrasta na Steve'a Jobsa nowoczesnych języków programowania – przynajmniej jeśli idzie o sposób prezentacji swoich dzieł. Oto kilka dni temu na grupie dyskusyjnej Clojure pojawiło się ogłoszenie, że Rich wystąpi na najbliższym spotkaniu nowojorskiej grupy użytkowników Clojure, że strumień wideo z wystąpienia będzie nadawany na żywo i że zaprezentowane zostanie „coś nowego”.

Czytaj dalej

Jeszcze o matematyce w szkole

17 lipca 2011

Zaczęło się od listu maturzystki opublikowanego przez Gazetę Wyborczą, zawierającego narzekanie na temat obowiązkowości matury z matematyki. Rozpętała się burza: przez Internet przetoczyła się fala krytyki, w większości odsądzającej autorkę od czci i wiary. Moja własna reakcja była nieco bardziej stonowana; parę dni temu odkryłem, że została również opublikowana przez Wyborczą razem z innymi opiniami.

Czytaj dalej

Informatyka jest gałęzią matematyki

7 maja 2011

Claygirl pisze na blogu GeekGirls, że wbrew powszechnemu mniemaniu, informatyka to nie matematyka – i że informatykowi znajomość matematyki jest potrzebna w bardzo ograniczonym zakresie. Zdziwiłem się, bo jestem odmiennego zdania i zawsze wydawało mi się, że to właśnie pogląd, że informatyka jest częścią matematyki, jest w mniejszości... Zapewne jednak większość klepaczy kodu rzadko zadaje sobie to pytanie. Szkoda, bo warto stawiać fundamentalne pytania o to, czym w istocie jest to, czym się zajmujemy.

Czytaj dalej