<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <id>tag:plblog.danieljanus.pl,2019:category:polityka</id>
  <title>Daniel Janus – polityka</title>
  <link href="http://plblog.danieljanus.pl/category/polityka/"/>
  <updated>2023-10-17T00:00:00Z</updated>
  <author>
    <name>Daniel Janus</name>
    <uri>http://danieljanus.pl</uri>
    <email>dj@danieljanus.pl</email>
  </author>
  <entry>
    <id>tag:plblog.danieljanus.pl,2023-10-17:post:programowanie-wyborcze</id>
    <title>Programowanie wyborcze</title>
    <link href="http://plblog.danieljanus.pl/programowanie-wyborcze/"/>
    <updated>2023-10-17T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;div&gt;&lt;p&gt;A więc już wszystko prawie wiadomo. Kiedy to piszę, jest jeszcze poniedziałek; policzone są głosy z ponad 99% komisji i ostateczny podział mandatów, jeśli jeszcze się zmieni, to minimalnie. W tej chwili Sejm X kadencji zarysowuje się tak:&lt;/p&gt;&lt;figure&gt;
&lt;table class="entry"&gt;
&lt;tr class="header"&gt;&lt;th&gt;Komitet&lt;/th&gt;&lt;th&gt;Mandaty&lt;/th&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Prawo i Sprawiedliwość&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;194&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Koalicja Obywatelska&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;157&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Trzecia Droga&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;65&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Lewica&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;26&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Konfederacja&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;18&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;
&lt;figcaption class="center"&gt;Prawdopodobny podział mandatów w Sejmie&lt;/figcaption&gt;
&lt;/figure&gt;
&lt;p&gt;Oficjalne wyniki poznamy pewnie dopiero we wtorek, 17 października. Ale już dziś od wczesnego popołudnia można było się emocjonować przybliżeniami podziału sejmowych mandatów, generowanych na podstawie danych cząstkowych spływających z PKW. Te dane co kilka minut aktualizowały się na &lt;a href="https://danieljanus.pl/wybory2023/"&gt;specjalnej stronie&lt;/a&gt;, którą zrobiłem w kilka godzin.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kłębią mi się w głowie rozmaite myśli na temat tego dnia. Ta notka jest próbą retrospekcji i odpowiedzi na kilka pytań. Jedno z nich brzmi: czy warto było poświęcać czas na napisanie programu, którego czas życia to niecała doba?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Otóż tak.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kiepsko spałem poprzedniej nocy. Długo nie mogłem zasnąć, czekając na late poll i oglądając na stronie PKW wyniki z pierwszych komisji; po przebudzeniu rzuciłem okiem na wyniki cząstkowe (bardzo wtedy pesymistyczne dla opozycji) i pomyślałem: ciekawe, jak to wygląda w przeliczeniu na mandaty? Strona PKW nie przeliczała tego na żywo, więc stwierdziłem, że skorzystam z okazji i zaimplementuję algorytm d'Hondta. Ile w końcu czasu – myślałem – może to zająć, plus prosty scraping strony PKW? Około 9 rano odpaliłem Emacsa, a o 16 strona była gotowa i udostępniłem ją w social mediach.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Gdybym wtedy wiedział o znakomitym serwisie &lt;a href="https://mkostyk.github.io/wybory2023-client/"&gt;Michała Kostyka&lt;/a&gt;, który robi to samo i jeszcze więcej, to pewnie po prostu wgapiałbym się przez resztę dnia w tamtą stronę. Tym niemniej cieszę się, że nie wiedziałem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jak to stwierdził Radek Czajka na byłym Twitterze:&lt;/p&gt;&lt;blockquote class="twitter-tweet"&gt;&lt;p lang="pl" dir="ltr"&gt;Każdy dorosły obywatel powinien przynajmniej raz napisać własną przeliczarkę głosów na mandaty. &lt;a href="https://t.co/HMVxFr2Tvu"&gt;https://t.co/HMVxFr2Tvu&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&amp;mdash; Radek Czajka @rcz@101010.pl (@RadekCzajka) &lt;a href="https://twitter.com/RadekCzajka/status/1713960281401888792?ref_src=twsrc%5Etfw"&gt;October 16, 2023&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt; &lt;script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"&gt;&lt;/script&gt;
&lt;p&gt;Wokół &lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_D%E2%80%99Hondta"&gt;metody d’Hondta&lt;/a&gt; przeliczania głosów na mandaty &lt;a href="https://oko.press/metoda-dhondta-rozwiewamy-mity"&gt;narosło wiele mitów&lt;/a&gt;. Wydaje mi się, że jako społeczeństwo mało rozumiemy, jak to w praktyce działa. Po zakończeniu liczenia głosów PKW ogłasza wyniki, wykonuje „magiczne szuru-buru” i ogłasza, kto został posłem. Sam nie byłem pewien, czy dobrze to rozumiem, i miałem ochotę sprawdzić swoje rozumienie w praktyce. Jeśli wyjdą mi takie same wyniki, jak koniec końców ogłosi PKW, to znaczy po pierwsze, że dobrze rozumiem – a po drugie, że proces demokratyczny zadziałał transparentnie i można mieć do niego zaufanie. Gdyby zaś coś się nie zgadzało, to warto przyjrzeć się bliżej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na razie wychodzą mi takie same wyniki, jakie widać w serwisie Michała, mimo że nie zaglądałem mu w kod. Wygląda więc na to, że zdałem swój własny osobisty egzamin z WOS-u.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To jedna rzecz. Druga sprawa jest taka, że moja strona od chwili debiutu rozniosła się viralem po internecie i cieszyła się niemałym zainteresowaniem (ponad 300 tys. odsłon i ok. 50 tys. unikalnych użytkowników w ciągu kilku godzin). Różnymi kanałami – w komentarzach w social mediach, w prywatnych wiadomościach – dostałem feedback, którego częścią się tu z Wami podzielę:&lt;/p&gt;&lt;img src="/img/blog/feedback-wybory.png" alt="Dużo podziękowań na ex-Twitterze"&gt;
&lt;p&gt;I wiecie co? Strasznie fajnie jest dostać tyle miłych słów. Ale najbardziej wzrusza mnie to, że one nadeszły ze wszystkich preferencji politycznych, od lewa do prawa. To mi pokazuje, że – cokolwiek byśmy myśleli o tym, w którą stronę chcemy zmieniać kraj i kogo pogonić na cztery wiatry – nie jest nam wszystko jedno. Są dla nas ważne nasze wybory, chcemy wiedzieć, co z nich wyszło.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mówi się, że wybory są świętem demokracji. Wzruszałem się wczoraj wysoką frekwencją, widząc, że traktujemy serio to święto. A dzięki tej stronie zupełnie nieoczekiwanie okazało się, że ono dla mnie trwa dwa dni.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I wreszcie trzecia rzecz: samo programowanie. Zdarzył mi się jeden z tych rzadkich dni, kiedy praca nad kawałkiem kodu pochłania mnie tak bardzo, że prawie zapominam o bożym świecie. Zacząłem, jako się rzekło, od implementacji d’Hondta w Clojure (pomyślałem sobie: „no tak, fajnie będzie napisać funkcję, która złącza &lt;em&gt;n&lt;/em&gt; posortowanych leniwych sekwencji – potencjalnie nieskończonych – w jedną, również posortowaną, również leniwą i również potencjalnie nieskończoną”). Zajęło mi to może pół godziny. Potem sięgnąłem po &lt;a href="https://github.com/nathell/skyscraper"&gt;Skyscrapera&lt;/a&gt;, żeby pościągać wyniki w poszczególnych okręgach ze stron PKW i powydłubywać je z HTML-i. Jakie było moje zdziwienie, kiedy się okazało, że one ani nie zawierają tych danych już wyrenderowanych, ani kod javascriptowy nie odwołuje się do żadnego API, które by zwracało dane w JSON-ie, no, niechby nawet w XML-u!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zafrapowany, zajrzałem w zakładkę „Requests” przeglądarkowych devtoolsów. Okazało się, że JS robi requesta AJAX-owego pod adres &lt;a href="https://wybory.gov.pl/sejmsenat2023/data/obkw/pl_po_okr_sejm.blob"&gt;&lt;code&gt;https://wybory.gov.pl/sejmsenat2023/data/obkw/pl_po_okr_sejm.blob&lt;/code&gt;&lt;/a&gt;. Różne detektory typów plików mówiły o tych danych tylko &lt;code&gt;data&lt;/code&gt;. Ewidentnie coś binarnego, ale na bazę SQLite nie wyglądało.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bliższe przyjrzenie się zdeobfuskowanej paczce javascriptowej rozwiązało zagadkę. Wyszło na to, że nazwy niektórych plików odpowiadają bibliotece &lt;a href="https://github.com/protobufjs/protobuf.js"&gt;protobuf.js&lt;/a&gt;. To były binarne pliki googlowskiego Protocol Buffers! Normalnie do ich przetwarzania potrzebna jest znajomość definicji protokołu (plik &lt;code&gt;.proto&lt;/code&gt;), ale kol. Marcin podsunął online’owe &lt;a href="https://protobuf-decoder.netlify.app/"&gt;narzędzie&lt;/a&gt;, które umie sparsować takie dane bez tej dodatkowej wiedzy. Kod tego narzędzia, lekko zmieniony, trafił koniec końców do mojego repo: udało mi się zmusić go do wygenerowania topornego, ale jednak, JSON-a, w którym metodą zgadywania i przystawiania do wersji wyrenderowanej na stronie PKW wykminiłem, co jest czym czego i jak szukać danych, których potrzebuję.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zatem fajne ćwiczenie z reverse-engineeringu. Jak już odwaliłem tę robotę, to się okazało, że na stronie PKW wiszą sobie jakby nigdy nic pliki CSV z danymi z poszczególnych komisji… Zgaduję jednak, że dzięki temu, że wystarczyło pobierać cyklicznie tylko jeden plik, miałem zawsze najświeższe i spójne dane (stąd zapewne chwilowe rozbieżności z serwisem Michała, które się zdarzały w ciągu dnia).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie mówcie nikomu, ale nie ustrzegłem się kilku błędów. Na przykład, żeby ułatwić sobie życie, kwestię przekraczania progu wyborczego rozwiązałem metodą zahardkodowania komitetów, które spełniły ten warunek albo nie musiały tego robić, na podstawie wyników exit polli. Potem najpierw się okazało, że wpisałem tam za dużo komitetów (z rozpędu dopisałem BS i PJJ), a potem, że ta lista nie była nigdzie używana… Na szczęście, ponieważ metoda d’Hondta stawia komitetom tak czy owak dość wyśrubowane wymagania, nie wpłynęło to na poprawność wyników.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Za to w którymś momencie z wyników zniknęła Mniejszość Niemiecka i ludzie mnie o to zapytali. Zaniepokojony, poszedłem sprawdzać, co robi algorytm. I okazało się, że jest jednak dobrze: wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nadchodząca kadencja Sejmu będzie pierwszą, w której MN nie będzie miała swojego reprezentanta.&lt;/p&gt;&lt;blockquote class="twitter-tweet"&gt;&lt;p lang="pl" dir="ltr"&gt;Uwzględnia. Dla danych z 18:21 ostatni, dwunasty iloraz w Opolu jest pierwszym ilorazem Konfederacji (30764/1) i jest on większy niż pierwszy iloraz MN (24861/1), który jest dopiero na szesnastym miejscu.&lt;/p&gt;&amp;mdash; Daniel Janus &#127987;️‍&#127752; &#127482;&#127462; @nathell@mastodon.social (@nathell) &lt;a href="https://twitter.com/nathell/status/1713955405460644036?ref_src=twsrc%5Etfw"&gt;October 16, 2023&lt;/a&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dostałem też &lt;a href="https://twitter.com/coffeetea0/status/1713977372553146740"&gt;pytanie&lt;/a&gt; o to, jak zmieniłby się rozkład mandatów, gdyby do przeliczenia zamiast d’Hondta została zastosowana metoda Sainte-Laguë. Sam się nad tym zastanawiałem, więc wyciągnąłem w metrze laptopa i poczyniłem szybko odnośną modyfikację kodu. Istnieje kilka wariantów metody Sainte-Laguë – pierwszy dzielnik bywa równy 1 albo 1,4 – sprawdziłem więc te dwa.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I z tymi tabelkami (aktualnymi na godzinę 00:35 we wtorek) Was zostawiam. Warto się zastanowić, jak na naszą demokrację wpłynąłby ewentualny powrót do ordynacji stosowanej ostatni raz w 2001 roku.&lt;/p&gt;&lt;figure&gt;
&lt;table class="entry"&gt;
&lt;tr class="header"&gt;&lt;th&gt;Komitet&lt;/th&gt;&lt;th&gt;Mandaty&lt;/th&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Prawo i Sprawiedliwość&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;171&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Koalicja Obywatelska&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;140&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Trzecia Droga&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;70&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Lewica&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;41&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Konfederacja&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;37&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Mniejszość Niemiecka&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;1&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;
&lt;figcaption class="center"&gt;Podział mandatów w Sejmie, gdyby obowiązywała oryginalna ordynacja Sainte-Laguë&lt;/figcaption&gt;
&lt;/figure&gt;
&lt;figure&gt;
&lt;table class="entry"&gt;
&lt;tr class="header"&gt;&lt;th&gt;Komitet&lt;/th&gt;&lt;th&gt;Mandaty&lt;/th&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Prawo i Sprawiedliwość&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;176&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Koalicja Obywatelska&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;145&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Trzecia Droga&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;71&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Lewica&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;37&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;Konfederacja&lt;/td&gt;&lt;td class="right"&gt;31&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;
&lt;figcaption class="center"&gt;Podział mandatów w Sejmie, gdyby obowiązywała zmodyfikowana ordynacja Sainte-Laguë (taka jak w wyborach w 2001)&lt;/figcaption&gt;
&lt;/figure&gt;
&lt;/div&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:plblog.danieljanus.pl,2021-11-09:post:typografia-banknotow</id>
    <title>Jestem Polakiem, więc mam typografię polską</title>
    <link href="http://plblog.danieljanus.pl/typografia-banknotow/"/>
    <updated>2021-11-09T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;div&gt;&lt;p&gt;„Mickiewicz wielki poeta, ale kto go zna, a mnie śpiewa cała Polska i Ukraina” — mawiał o sobie &lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Padura"&gt;Tomasz Padura&lt;/a&gt;, któremu przypisuje się czasem autorstwo znanej wszystkim piosenki „Hej, sokoły”. Błędne to przypisanie — autor słów nie jest znany — ale anegdotkę uważam za przednią.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A kto był najpowszechniejszym polskim malarzem? Albo szerzej — artystą plastykiem? Kto mógłby powiedzieć o sobie „Matejko wielki malarz, ale kto go zna”? Czyich to dzieł reprodukcje oglądamy (ba, dotykamy i z zadowoleniem gromadzimy w wielu egzemplarzach) każdego dnia, w każdym domu w Polsce?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Heidrich"&gt;Andrzeja Heidricha&lt;/a&gt;, projektanta polskich banknotów.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;figure class="image"&gt;&lt;img alt="Banknot 500 zł z Tadeuszem Kościuszką" src="/img/blog/kosciuszko.jpg" title="Banknot 500 zł z Tadeuszem Kościuszką" /&gt;&lt;figcaption&gt;Pierwszy banknot Andrzeja Heidricha, który wszedł do obiegu: 500 zł z Tadeuszem Kościuszką (fot. Piotr Kamionka/REPORTER/East News, ilustracja cyt. za &lt;a href="https://culture.pl/pl/artykul/jak-sie-robi-pieniadze"&gt;culture.pl&lt;/a&gt;)&lt;/figcaption&gt;&lt;/figure&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To z jego pracowni wyszły wzory wszystkich banknotów, którymi płacimy codziennie od 1975 roku. To jego dzieła przetrwały zmianę ustroju, zmiany władzy i denominację. To jemu Narodowy Bank Polski, z okazji półwiecza współpracy, poświęcił &lt;a href="https://www.nbp.pl/AndrzejHeidrich/e-book/files/assets/downloads/files/AndrzejHeidrich.pdf"&gt;specjalny album&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie mam kompetencji, żeby wypowiadać się krytycznie (albo bezkrytycznie) o tych projektach, oceniając je. Ale przyglądając się banknotom Heidricha, warto uświadomić sobie coś jeszcze: Heidrich był nie tylko projektantem grafiki użytkowej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Był również typografem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zaprojektował między innymi (w 1971 roku) pismo dziełowe o nazwie „Bona”. Cyfrową wersją tego kroju — zwaną &lt;a href="http://bonanova.wtf/"&gt;Bona Nova&lt;/a&gt; i powstałą w roku 2017 — złożone są słowa, które teraz czytacie, drogie osoby odwiedzające tego bloga.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To taki mój mały, lokalny, typograficzny patriotyzm: ukłon w stronę człowieka, który żył w tym samym zakątku świata co ja, mówił tym samym językiem i tworzył piękne rzeczy. A razem z nim — ukłon w stronę polskiej tradycji typograficznej, sięgającej czasów renesansu, od Jana Januszowskiego przez Adama Półtawskiego i Zygfryda Gardzielewskiego aż po Łukasza Dziedzica, którego &lt;a href="https://www.latofonts.com/"&gt;&lt;em&gt;Lato&lt;/em&gt;&lt;/a&gt; zdobyło wielką popularność w przestrzeni publicznej i w internecie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Heidrich sam zaprojektował charakterystyczne, unikatowe liternictwo dla polskich banknotów. Tak mówił w 2014 w &lt;a href="https://www.tygodnikpowszechny.pl/mistrz-od-wielkich-pieniedzy-23994"&gt;wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;W banknotach nie można posługiwać się żadnym istniejącym wzorem pisma. Litery piszę ręcznie za pomocą pędzla.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;Andrzej Heidrich zmarł w 2019 roku i nie było mu dane doczekać emisji najnowszego banknotu, zaprojektowanej przez Justynę Kopecką kolekcjonerskiej (!) dwudziestozłotówki z Lechem Kaczyńskim, po którą, kiedy piszę te słowa, pod oddziałami NBP ustawiają się kolejki. Może zresztą dobrze, że tego nie doczekał. Tak jak poprzednio, o samym projekcie nie będę się wypowiadał, ale ta typografia…&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przyjrzyjmy się uważnie:&lt;/p&gt;&lt;figure&gt;&lt;img src="/img/blog/kaczynski20ann.jpg" alt="Banknot 20 zł z Lechem Kaczyńskim"&gt;&lt;figcaption&gt;20 zł z Lechem Kaczyńskim (2021). Strzałkami zaznaczyłem wykorzystane kroje pisma. Tak, ja też nie umiem zrobić tak, żeby było ładnie.&lt;/figcaption&gt;&lt;/figure&gt;
&lt;p&gt;Większość tekstów na banknocie złożono krojem &lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Palatino"&gt;Palatino&lt;/a&gt;, dostarczanym między innymi razem z systemem macOS; napis „Narodowy Bank Polski” — pismem &lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Times_New_Roman"&gt;Times New Roman&lt;/a&gt; (jeśli dobrze identyfikuję tę odmianę Timesa), dostarczanym z systemami macOS i Windows. (Kroju numeru seryjnego nie umiem zidentyfikować.)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Palatino i Times New Roman to piękne, czytelne kroje. W dodatku szeroko stosowane. Ten pierwszy — do składu książek; ten drugi — do ogłoszeń wywieszanych na klatce schodowej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tymczasem to jest, na litość wszelaką, &lt;em&gt;banknot&lt;/em&gt;, i to nie dość, że &lt;em&gt;okolicznościowy&lt;/em&gt;, to jeszcze &lt;strong&gt;Odwołujący Się Do Wartości!&lt;/strong&gt; Wiecie, rozumiecie, Ojczyzna, Naród, Tragicznie Zmarły Prezydent i Inne Słowa Pisane Wielką Literą! O projektowaniu wiem bardzo mało, ale nawet ja wiem, że kontekst ma znaczenie zasadnicze. Nie umiem sobie wyobrazić procesu myślowego, który doprowadził do takiego a nie innego wyboru typografii. Za to domyślam się olbrzymiej presji i goniących terminów.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bo cóż innego mogło przyczynić się do TAKIEGO &lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Kerning"&gt;kerningu&lt;/a&gt; — jeśli nie to, że starczyło czasu na wyklikanie „Dodaj tekst” w programie graficznym, ale na wycyzelowanie odstępów międzyliterowych już nie?&lt;/p&gt;&lt;figure&gt;&lt;img src="/img/blog/kaczynski20kerning.jpg" alt="Błędnie skernowane litery WA w słowie DWADZIEŚCIA"&gt;&lt;figcaption&gt;Wystarczy przeczytać artykuł na Wikipedii, żeby zorientować się, że odstęp między literami W i A w słowie DWADZIEŚCIA jest za duży. Program graficzny powinien był go poprawić, bo w porządnych fontach komputerowych zapisane są dane o właściwym kerningu.&lt;/figcaption&gt;&lt;/figure&gt;
&lt;p&gt;No i tak. Ten kontrast między pisoojczyźnianym, koniecznie biało-czerwonym patosem a jakością wykonania przypomina &lt;a href="https://naimaonline.wordpress.com/2013/05/02/patriotyzm-balkonowy/"&gt;flagę zatkniętą na brudnym balkonie&lt;/a&gt;. Andrzej Heidrich przewraca się w grobie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ale jest jeszcze jeden smaczek. Oto słowa Lecha Kaczyńskiego „Warto być Polakiem” (nie, Panie Prezydencie: biorąc pod uwagę przestępstwa, które funkcjonariusze państwa polskiego w majestacie bezprawia &lt;a href="https://oko.press/straznik-mi-klamie-oczy-takiej-osoby-u-nas-nie-bylo-zostala-zniknieta-rozumiesz-zniknieta/"&gt;popełniają na granicy&lt;/a&gt;, tam zdecydowanie bardziej pasuje inne pięcioliterowe słowo, które wprawdzie zaczyna się na &lt;em&gt;w&lt;/em&gt;, ale kończy na &lt;em&gt;styd&lt;/em&gt;) — więc otóż te słowa złożono, jako się rzekło, krojem Palatino, odwołującym się do tradycji typograficznej…&lt;/p&gt;&lt;p&gt;…niemieckiej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bo &lt;a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Hermann_Zapf"&gt;Hermann Zapf&lt;/a&gt;, wybitny typograf i autor tego pisma, był takiej właśnie narodowości.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co oczywiście samo w sobie nie ma znaczenia. Nie ma znaczenia też, czy się jest Polakiem czy nie, jaką ma się tożsamość płciową, orientację seksualną czy kolor skóry. Tym bardziej więc narodowość twórcy kroju nie powinna mieć wpływu na jego wybór.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tutaj jednak jest ona subtelną częścią kontekstu. Ten zaś, jako się rzekło, znaczenie ma. Zasadnicze.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:plblog.danieljanus.pl,2018-11-11:post:niepodleglosc</id>
    <title>Święto niepodległości</title>
    <link href="http://plblog.danieljanus.pl/niepodleglosc/"/>
    <updated>2018-11-11T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;div&gt;&lt;p&gt;Wychowałem się w przemocowym domu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przemoc fizyczna należała w nim do rzadkości. Jednak przemoc nie musi być fizyczna: przemocą jest każdy akt narzucania własnej woli siłą drugiemu człowiekowi. W istocie na to, co dla mnie ważne, było w tym domu miejsce o tyle, o ile było akceptowane lub przynajmniej tolerowane przez inną osobę. Kiedy zaś rzeczy ważne dla mnie nie pasowały do jej wizji świata, spotykały się ze zdecydowanym sprzeciwem, a czasem jawną pogardą. Dobrze pamiętam wrażenie, że muszę najdosłowniej wyszarpywać dla siebie przestrzeń po kawałku i kurczowo się jej trzymać, i towarzyszące temu wrażeniu uczucie sfrustrowanej bezsilności.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Właśnie ze względu na ową bezsilność ominął mnie klasyczny okres buntu młodzieńczego: trudno się buntować, kiedy nie ma się siły. Pozbawiano mnie możliwości dokonywania wyborów, podejmowania decyzji i mierzenia się z ich konsekwencjami. Jeszcze długo po usamodzielnieniu się, kiedy zniknęły fizyczne ograniczenia w postaci opresyjnego środowiska, nie potrafiłem znaleźć w sobie wiary, że mogę różne rzeczy, a moje wybory polegały na ogół na pójściu ścieżką najłatwiejszą albo na biernym siedzeniu w miejscu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Takie (i jeszcze gorsze) rzeczy robi ludziom przemoc.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Trzeba było wielu lat i wielomiesięcznej terapii, żeby to się zaczęło zmieniać. I żeby pojawiła się we mnie ta iskra, to coś w środku, co sprawia, że idziemy przez życie z podniesionym czołem, robimy swoje, a świat nam nie wchodzi w paradę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nazywamy to wewnątrzsterownością. Wolnością samostanowienia. Niepodległością?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dzisiejsze święto jest dla mnie okazją do refleksji, w jakim kraju i w jakim świecie chcę żyć. Jestem przekonany, że przemoc, narzucanie innym własnego zdania, nieliczenie się z drugim człowiekiem – fundamentalnie kłóci się z wartością, która dała temu świętu nazwę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Marzę o tym, żebyśmy wszyscy rozmawiali ze sobą; żebyśmy byli gotowi słyszeć, co jest ważne i potrzebne innym osobom, i żebyśmy sami byli słyszani; i żeby na każdą i każdego z nas było miejsce.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jestem też przekonany, że nie ma czegoś takiego jak wrodzona potrzeba wywierania przemocy. Przemoc to zaklęty krąg, który potrafi propagować się przez pokolenia i zarażać całe zbiorowości; ale ten krąg można i trzeba rozrywać, neutralizować. Uważam to za swój obowiązek, w takim zakresie, w jakim mogę to robić. I chcę, żeby instytucje w kraju, w którym żyję, potrafiły sprawnie gasić przemoc, pomagać jej ofiarom i skutecznie chronić osoby, które są szczególnie na nią narażone.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bo kraj – to ludzie. A niepodległy kraj to kraj niepodległych ludzi.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
  </entry>
</feed>
