<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <id>tag:plblog.danieljanus.pl,2019:category:internet</id>
  <title>Daniel Janus – internet</title>
  <link href="http://plblog.danieljanus.pl/category/internet/"/>
  <updated>2025-02-15T00:00:00Z</updated>
  <author>
    <name>Daniel Janus</name>
    <uri>http://danieljanus.pl</uri>
    <email>dj@danieljanus.pl</email>
  </author>
  <entry>
    <id>tag:plblog.danieljanus.pl,2025-02-15:post:przywilej-szacunku</id>
    <title>Przywilej szacunku</title>
    <link href="http://plblog.danieljanus.pl/przywilej-szacunku/"/>
    <updated>2025-02-15T00:00:00Z</updated>
    <content type="html">&lt;div&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="https://kluska.substack.com/p/skad-brac-czytelnikow"&gt;Bartłomiej Kluska na Substacku&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Oczywiście można się tym nie przejmować i po prostu pisać z nadzieją, że jednak tekst – przez przypadek lub kierowany dziwną łaską algorytmów – dotrze do jakichś czytelników, ale przy takim założeniu równie dobrym rozwiązaniem jest pisanie “do szuflady” i niepublikowanie napisanych rzeczy w ogóle. Myślę, że nie o to tu chodzi – piszę przecież po to, by ktoś to przeczytał.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;A ja od wczoraj się zastanawiam. Wiecie, jakie jeszcze medium jest (albo było jeszcze kilka lat temu) skuteczne w znajdowaniu tekstom czytelników? Odpowiedź kryje się w samym pytaniu. &lt;a href="https://medium.com"&gt;Medium.com&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tak, to samo Medium, które ładuje i uruchamia &lt;a href="https://tonsky.me/blog/js-bloat/"&gt;3 MB JavaScriptu&lt;/a&gt; tylko po to, żeby wyświetlić tekst; które każe czytelnikom się logować, żeby przeczytać niektóre teksty, a użytkowników niezalogowanych &lt;a href="https://tonsky.me/blog/medium/"&gt;traktuje jako obywateli drugiej kategorii&lt;/a&gt;, psując UX i rzucając im w twarz popupem na pół ekranu; które na telefonie bardzo-bardzo chce, żeby zainstalować ich aplikację; które śledzi każdy ruch użytkownika na stronie – każde kliknięcie, każde przewinięcie – chyba że &lt;a href="https://help.medium.com/hc/en-us/articles/213690167-Medium-s-Do-Not-Track-Policy"&gt;łaskawie się ich poprosi, żeby tego nie robili&lt;/a&gt;. Wszystko to razem jest na tyle agresywne, że na mnie działa przeciwskutecznie: kiedy dostaję po oczach bannerem Medium, to zamykam zakładkę przeglądarki (chyba że bardzo potrzebuję przeczytać dany tekst).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wyobraźcie sobie, że idziecie do czytelni poczytać gazetę lub książkę, zasiadacie w fotelu i zagłębiacie się w lekturze, nieświadomi, że ktoś Wam stoi nad głową z notatnikiem w ręku – i notuje każdy moment, kiedy przewracacie kartkę. Jak się z tym czujecie?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie żeby Medium było jakoś jedyne w swoim rodzaju. Substack robi podobne rzeczy, choć lepiej podtrzymuje więzi między autorami a czytelnikami. Przeważająca większość stron WWW wyświetlających tekst i obrazki – takich, o których myślimy jako o dokumentach, cyfrowych odpowiednikach książek czy gazet – to w istocie aplikacje udające, że są dokumentami, ale po cichu i bez uprzedzenia śledzące użytkownika. Szerzej o tym piszę w &lt;a href="https://blog.danieljanus.pl/2019/10/07/web-of-documents/"&gt;osobnej notce na enblogu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Serwis &lt;code&gt;isbndb.com&lt;/code&gt; &lt;a href="https://isbndb.com/blog/how-many-books-are-in-the-world/"&gt;ocenia&lt;/a&gt;, że na świecie jest ponad 150 milionów książek, a co roku ukazuje się ponad 2 miliony nowych: łącznie to biliony słów. Łączną objętość napisanych przez ludzi tekstów w Internecie trudniej oszacować – bo trudniej odsiać maszynowo generowany kontent – ale na pewno to o kilka rzędów wielkości więcej. Tekstu przybywa znacznie szybciej niż potencjalnych czytelników, a o ich uwagę jest coraz trudniej. To, że tekst zostanie w ogóle &lt;em&gt;przeczytany&lt;/em&gt;, zaczyna więc zakrawać na cud: cóż dopiero mówić o zdobyciu &lt;em&gt;popularności&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeśli więc autorowi zależy na zasięgu, agresywny marketing ma sens. Można robić go albo bezpośrednio – linkować do tekstów w social mediach i na agregatorach linków w rodzaju Reddita, licząc, że zostaną zauważone, czy wręcz wykupywać reklamy – albo zdać się na platformę taką jak Substack czy Medium. To ostatnie jest wygodne: platforma pokaże szczegółowe statystyki, &lt;a href="https://plblog.danieljanus.pl/2023/01/08/algorytm/"&gt;korpomodel&lt;/a&gt; znajdzie czytelników.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Odbywa się to jednak kosztem nachalności. Substack krzyczy do odbiorcy: „patrz, patrz, jaki fajny tekst! Zapisz się na otrzymywanie takich tekstów! Na pewno nie? Szkoda, ale może zmienisz zdanie? No weź, nie bądź taki!” Założyłem sobie tam blogo-newsletter na &lt;a href="https://danieljanus.substack.com/"&gt;relację z wyprawy rowerowej&lt;/a&gt; i za każdym razem, kiedy wchodziłem na własną stronę, coś we mnie protestowało.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wolę więc unikać Substacka. W moich tekstach na &lt;code&gt;danieljanus.pl&lt;/code&gt; nie ma wyskakujących okienek ani reklam, nie ma JavaScriptu, a śledzenie ogranicza się do cyklicznie rotowanych standardowych logów serwera. Jeśli ktoś sięga po mój tekst, to chcę, żeby był to wynik świadomej decyzji człowieka, a nie korpoalgorytmu. Widzę to jako szacunek dla wolności wyboru moich czytelników.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I mam bolesną świadomość, że jestem w tym uprzywilejowany.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Piszę nieregularnie, po godzinach i całkowicie niekomercyjnie. Praca daje mi spokojną stabilność finansową, więc &lt;em&gt;mogę sobie pozwolić&lt;/em&gt; na publikowanie notek na własnych warunkach, godząc się na to, że oznacza to mniej odbiorców. Ludzie żyjący z pisania nie mają tego przywileju. Chcę, żeby to wybrzmiało: to, że marudzę tutaj na Substacka i inne platformy, nie oznacza, że potępiam ich użytkowników. Przeciwnie: jestem pełen podziwu dla wszystkich, którym chce się pisać. Zwłaszcza jeśli piszą dobre rzeczy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;I tylko frustruje mnie myśl, że pogoń za zasięgami niekoniecznie jest kwestią wyboru (&lt;em&gt;sorry&lt;/em&gt;, taki mamy kapitalizm). A w ślad za nią druga: skoro rozmawiamy o formie reklamy – &lt;a href="https://jacek.zlydach.pl/blog/2019-07-31-ads-as-cancer.html"&gt;czy etyczna jest reklama jako taka?&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</content>
  </entry>
</feed>
